Strona główna
Kontakt
Mapa serwisu
RSS
Wersja kontrastowa


Strój łowicki
Wycinanka łowicka
Twórcy Ludowi
Zespoły Ludowe
Folklor Łowicki


Czy wiesz, że ... ?
Łowicz stracił rangę miasta powiatowego
W 1975 r. Łowicz stracił rangę miasta powiatowego i do końca 1998 r. znajdował się w granicach województwa skierniewickiego. W 1990 r. odbyły się w Łowiczu pierwsze demokratyczne wybory samorządowe, a dwa lata później powstała diecezja łowicka. W 1999 r. miasto ponownie stolicą powiatu. 14 czerwca 1999 r. Łowicz gościł papieża Jana Pawła II.
Jan Wegner - wybór artykułów
Drukuj Zmniejsz tekst Powiększ tekst powrót
Twórczość i pisarstwo historyczne Jana Wegnera są nierozerwalnie związane z Łowiczem i ziemią łowicką. Dzieje regionalne stanowiły bowiem główną treść jego pracy naukowej. Wynikało to z przywiązania do miejsca, gdzie się urodził, żył i pracował, jak również bogatego dziedzictwa kulturowego własnego regionu, który znał i wysoko cenił. Za swój obowiązek uważał służbę na rzecz społeczności lokalnej. Był jej prawdziwym autorytetem, bo jak nikt inny, w imię zachowania wartości przeszłości i tradycji łowickiej „małej ojczyzny”, potrafił wskazać na źródła dla rozwoju i przyszłości, sam idąc z dumą „przez życie z ojczyzny imieniem”.

Przyszedł na świat 7 lipca 1909 r. w Łowiczu w rodzinie mieszczańskiej. Po ukończeniu Państwowego Gimnazjum Męskiego im. ks. J. Poniatowskiego podjął w 1927 r. studia historyczne na UW. Były one konsekwencją rozbudzonych w szkole zainteresowań humanistycznych. Według jego własnych słów, pasjonowały go „głównie zbiory Muzeum im. Wł. Tarczyńskiego, dzieje wojen oraz zabytki kultury Łowicza i jego okolic”. Fascynował się również wybitnymi postaciami, związanymi głównie z Łowiczem i regionem.

W czasie studiów uczęszczał na seminarium prof. Wacława Tokarza, wybitnego badacza dziejów wojen i wojskowości. Pod jego kierunkiem przygotował dysertację zatytułowaną Szwedzi w Warszawie 1655–1657, uzyskując po jej obronie tytuł doktora filozofii. W 1935 roku rozpoczął pracę zawodową jako nauczyciel historii i geografii w gimnazjum, którego był absolwentem. W okresie okupacji niemieckiej kierował Komisją Powiatową PCK Opieki nad Mogiłami Polskich Żołnierzy w Łowiczu, uczestniczył również w akcji tajnego nauczania w zakresie szkoły średniej.

Aresztowany w marcu 1941 r., był przez 3 miesiące więźniem Pawiaka. Pod koniec wojny ratował skarby polskiej literatury, ukrywając w podziemiach kościoła kolegiackiego wywiezione potajemnie z Biblioteki Zamojskich w Warszawie w 1944 r. „Kronikę Galla Anonima” z odręcznymi uwagami Jana Długosza, rękopisy „Trylogii” H. Sienkiewicza, „Faraona” B. Prusa i in. W lutym 1945 r. przyjął z rąk prof. Stanisława Lorentza kierownictwo oddziału Muzeum Narodowego w Nieborowie i Arkadii. Na stanowisku kustosza, a następnie kuratora tego cennego dla polskiej kultury zespołu pałacowo-muzealnego pozostawał aż do 1970 r. Poza pracami konserwatorskimi i rekonstrukcyjnymi, zajmował się organizacją wystaw, koncertów oraz spotkań z wybitnymi osobistościami świata kultury i nauki. Po 25. latach wytężonej i – co podkreślono, gdy odchodził – „niezwykle ofiarnej pracy” opuszczał Nieborów z poczuciem dumy i satysfakcji.

Przez całe swoje życie brał czynny udział w życiu społecznym Łowicza. Piastował przez cztery kadencje mandat radnego Powiatowej Rady Narodowej i przewodniczył jej komisji kultury. Był inicjatorem powstania wielu tablic pamiątkowych w mieście i odbudowy łowickiego muzeum (był też twórcą jego działu historycznego), przewodniczył przez kilka lat Radzie Naukowej Mazowieckiego Ośrodka Badań Naukowych, był członkiem zarządu Koła Wychowanek i Wychowanków Szkół Średnich Ogólnokształcących, zasiadał w radach naukowych towarzystw Łodzi i Warszawy, działał w Wojewódzkiej Radzie Ochrony Zabytków Kultury oraz Radzie Muzealnej i Konserwatorskiej w Warszawie.

Zostawił po sobie imponujący dorobek naukowy, na który składa się kilkanaście książek, dziesiątki artykułów i notatek historycznych. Wśród wydawnictw odnaleźć można oparte na źródłach archiwalnych i często prekursorskie prace naukowe, takie jak: Szwedzi w Warszawie 1655–1657 (Warszawa 1936, wydanie II – Warszawa w latach potopu szwedzkiego 1655–1657, Wrocław 1957), Walka o szkołę polską w Łowiczu (Łowicz 1938), Łowicz w latach „potopu” (Łowicz 1947), Arkadia (Warszawa 1948), Józef Chełmoński w świetle korespondencji (Wrocław 1953), Nieborów (Warszawa 1954), Nieborów 1945–1970. Księga pamiątkowa (Warszawa 1970), Artur Zawisza Czarny (Łowicz 1979), Powstanie styczniowe na Ziemi Łowickiej (Łowicz 1983), Generał Stanisław Klicki 1775–1847 (Łowicz 1990).

Jego cenne opracowania poświęcone czasom potopu szwedzkiego i powstaniu styczniowemu zostały też włączone do monografii – Łowicz. Dzieje miasta (Warszawa 1986). Wymienione tytuły ilustrują rozległość zainteresowań naukowobadawczych dra Jana Wegnera, wśród których na pierwszy plan wysuwa się historia regionalna, obejmująca zakresem chronologicznym czasy średniowiecza aż po wiek XX. W wielu przypadkach jego opracowania mają pionierski charakter, a dzięki wykorzystaniu już nieistniejących źródeł, zachowują do dziś wartość poznawczą. Napisane ładną polszczyzn ą, ujawniają talent literacki autora oraz jego gruntowną i rozległą wiedzę historyczną. Uderza w nich rzetelność oraz skrupulatność w analizie źródeł, jego opracowania wyróżniają się rzeczowością stylu oraz czytelną i przemyślaną konstrukcją. Podobne walory dostrzec można w artykułach popularyzujących wiedzę historyczną, których wybór poniżej jest prezentowany.

Warsztat pisarski Wegnera cechuje powściągliwa, choć barwna stylistyka. Jest ona wynikiem z jednej strony chłodnego czasem spojrzenia na wydarzenia z przeszłości historyka-dokumentalisty, znającego świetnie realia danej epoki, z drugiej zaś uzdolnień plastycznych, które ujawnione w czasach młodości, zostały z czasem przytłumione. Znamiennym wyróżnikiem metodologicznym jego tekstów, a zarazem nowatorskim w początkowym okresie działalności pisarskiej, było sięganie po wypowiedzi świadków wydarzeń. Dzięki temu artykuły historyczne Wegnera przybierają czasem formę felietonu lub reportażu, mają własny, niepowtarzalny klimat, który łatwo przemawia do wyobraźni czytelnika.

Jan Wegner zaczął publikować jeszcze jako student historii Uniwersytetu Warszawskiego, ogłaszając swe artykuły w miejscowych tygodnikach: Łowiczaninie i Życiu Łowickim. Początkowo były to popularne szkice, nawiązujące do lokalnych wydarzeń w mieście. Rok 1932 przyniósł poważne, oparte już na materiałach archiwalnych artykuły, ujawniające ważny element jego zainteresowań regionalnych. Były nimi przede wszystkim teksty przywracające pamięć o wybitnych postaciach ziemi łowickiej: gen. Stanisławie Klickim, dowódcy stacjonującej w Łowiczu 2 dywizji strzelców konnych oraz Józefie Chełmońskim, znakomitym malarzu pejzażyście, urodzonym w podłowickich Boczkach.

Postaci gen. Klickiego poświęcił Wegner cały cykl artykułów, które spowodowały, że jego imię upamiętniono w formie tablicy na pałacykuwarowni, wystawionej przez generała w Łowiczu. Rezultatem kwerendy źródłowej były też pierwsze artykuły odsłaniające związki J. Chełmońskiego z Łowiczem i regionem. Publikacje te przyczyniły się do wzrostu społecznego zainteresowania życiem i działalnością tego wielkiego artysty, a w 1934 r. do zorganizowania w Łowiczu uroczystości z okazji 20. rocznicy jego śmierci. Poza inicjatywą umieszczenia na frontonie budynku pomisjonarskiego tablicy upamiętniającej naukę malarza w Powiatowej Szkole Ogólnej, cennym wkładem Jana Wegnera w te obchody było przygotowanie redakcyjne jednodniówki Józefowi Chełmońskiemu w hołdzie Ziemia Łowicka.

Podejmował również w swej publicystyce historycznej tematy związane z doniosłymi wydarzeniami, które rozegrały się w Łowiczu i okolicy. Przypominał m.in. o pobycie cesarza Napoleona oraz uwięzieniu Jan Kilińskiego w Łowiczu, przysiędze rycerstwa polskiego z udziałem gen. J. H. Dąbrowskiego na łowickich błoniach w 1807 r., czy losach gmachu gimnazjalnego w latach powstania styczniowego. Wiele zresztą z tych tematów doczekało się odrębnych opracowań naukowych, bądź znalazło swą kontynuację w artykułach popularnych, które ukazały się już po zakończeniu II wojny światowej.

Objęcie stanowiska kuratora oddziału Muzeum Narodowego w Arkadii i Nieborowie otworzyło przed Janem Wegnerem całkiem nowe obszary badawcze, bardziej też sprzyjało powstawaniu prac naukowych niż twórczości popularyzującej historię. Do tej ostatniej powrócił dopiero pod koniec lat 50., ale już nie na łamach prasy łowickiej, która nie odrodziła się po wojnie, lecz łódzkiej i warszawskiej (głównie Głosu Robotniczego i Stolicy). Pozostał w niej nadal wierny problematyce regionalnej, którą rozszerzył m.in. o zagadnienia udziału Łowiczan w wielkich zrywach narodowych XIX w., a także wątki będące wynikiem osobistych doświadczeń lat okupacji niemieckiej.

Tematyką mu szczególnie bliską, która stanowiła kontynuację źródłowych kwerend sprzed wojny, stało się odkrywanie związków wybitnych Polaków z ziemia łowicką. W swych artykułach kreślił wyśmienicie nie tylko sylwetki znakomitych postaci naszych rodzimych dziejów, które życiem lub pracą związały się z naszym regionem. Celnie potrafił również przybliżyć wielkie osobowości polskiej literatury i sztuki, z którymi nierzadko miał okazję spotykać się osobiście. Wartość dokumentu, bo oparte na relacjach bezpośrednich świadków bądź na własnych notatkach z rozmów, mają do dziś teksty przedstawiające: Władysława Reymonta, Marię Dąbrowską, Konstantego I. Gałczyńskiego, Stanisława Noakowskiego, Apoloniusza Kędzierskiego czy Xawerego Dunikowskiego. Miastem, które darzył niezmienną miłością, pozostawał Łowicz.

Pisząc o dziejach rodzinnego miasta, dawał niejednokrotnie wyraz niepokoju i troski o stan zachowania jego pomników przeszłości. Interweniował w sprawie ruin zamku prymasowskiego, przeciwstawiając się koncepcji wybudowania w ich pobliżu motelu turystycznego. Zabiegał o umieszczenie okolicznościowych tablic upamiętniających wizyty w Łowiczu gen. Tadeusza Kościuszki i cesarz Napoleona, składał wnioski o nadanie szkołom, ulicom i osiedlom imion łączących się z historią miasta.

Nie zapominał również o postaciach współczesnych, którzy wnieśli swą pracą znaczący wkład w rozwój kulturalny miasta i regionu. Były to często osoby, z którymi łączyła go wieloletnia znajomość i przyjaźń. Odrębne szkice poświęcił m.in. Anieli Chmielińskiej – twórczyni Muzeum Etnograficznego, Kazimierzowi Piekarskiemu – bibliofilowi i historykowi książki, Zdzisławowi Pągowskiemu – łowickiemu artyście malarzowi, Maurycemu Klimeckiemu – ratującemu w latach wojny łowickie zbiory muzealne i archiwalne, Janowi Zbudniewkowi – długoletniemu dyrektorowi szkół łowickich i organizatorowi tajnego nauczania w czasach okupacji oraz Janowi Koteckiemu – założycielowi Łowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, cenionemu fotografowi. Pogoda ducha i opanowanie, a przy tym niezwykła życzliwość i gościnność zjednywały mu wielu ludzi. Zalety charakteru Jana Wegnera potrafił też dostrzec jego bezpośredni przełożony, prof. Stefan Lorentz, podkreślając, że: „Potrafił ze wszystkimi znaleźć wspólny język, spokojnie opanować trudne sytuacje, był zawsze dla wszystkich prawdziwie życzliwy”. Budziły one szacunek i uznanie u wielu także w wymiarze pozanaukowym, zwyczajnie ludzkim.

Jan Wegner przywoływał często słowa staropolskiego kronikarza swego miasta, autora Roczników miasta Łowicza, Andrzeja Kazimierza Cebrowskiego – „Nie przystoi żyć we własnej ojczyźnie jak w nieznanym kraju”. Pragnął, aby słowa te były bliskie sercu każdemu z Łowiczan, stały się wskazówką do rozwijania uczuć patriotycznych i budowania dumy z własnej tożsamości kulturowej. Jak mało kto był bowiem świadom znaczenia historii swej „łowickiej ojczyzny”, jej ogromnego bogactwa oraz wkładu w polskie dzieje i kulturę narodową.

Pomysł wydania publikacji z wyborem artykułów dra Jana Wegnera narodził się w łowickim ratuszu, podczas posiedzenia komitetu obchodów 100. rocznicy jego urodzin. Chętnie przystałem na propozycję powierzenia mi ich redakcji, mając na uwadze fakt, że z bogatej spuścizny pisarskiej Wegnera najmniej chyba znane są właśnie artykuły popularyzujące dzieje Łowicza. Rozproszone w różnych zbiorach i nieistniejących dziś już pismach, pozostają w zasadzie niedostępne dla czytelnika. Wyborowi artykułów nadałem tytuł „Serce i umysł – dla Łowicza”.

Został on zaczerpnięty z notatki w łódzkim „Dzienniku Popularnym”, podsumowującej w 1980 r. obchody 70. rocznicy urodzin i 50 lat pracy naukowej Jana Wegnera. Myślę, że tytuł ten nie traci nic na swej aktualności, gdyż pokazuje zarówno główne źródło inspiracji twórczych, jak też jego pracy społecznej. Dokonując wyboru trzydziestu artykułów, kierowałem się ich reprezentatywnością. Chciałem, by w książce znalazły się te, które najlepiej oddają klimat pisarstwa Wegnera, a co istotne, by wydawnictwo to było przeglądem najciekawszych wątków i tematów jego prac naukowych.

Podczas prac redakcyjnych dokonałem nielicznych poprawek językowych, głównie w pisowni starszych tekstów, oraz rzeczowych, uwzględniając sprostowania, które nadesłał sam autor już po opublikowaniu swego artykułu w piśmie. W kilku przypadkach, kierując się potrzebą aktualizacji faktów, za niezbędne uznałem umieszczenie w tekście dodatkowych objaśnień i przypisów. Rzeczowa i spójna konstrukcja artykułów nie wymagała natomiast skracanie tekstów. Zachowane zostały również oryginalne ich tytuły z określeniem miejsca i czasu publikacji.

Na koniec pragnę bardzo podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do wydania książki, w szczególności zaś Paniom Ewie Wróblewskiej i Barbarze Chojnackiej – córkom Jana Wegnera. Bez ich życzliwości i pomocy wydawnictwo to nie mogłoby powstać.
Marek Wojtylak


design by fast4net

Napisz do nas
Moja wycieczka po Łowiczu


[zamknij]   [przejdź do wycieczki]